Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Moj sposób na bełkot.
08-08-2013, 06:13 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-08-2013 12:53 PM przez gizi.)
Post: #1
Moj sposób na bełkot.
Jak ktoś ma probelmy to :

1. Nie przejmować sie tylko cwiczyc.

Jak ?

Juz mowie.

1. Dobry logopeda mile widziany.

2. Jeść dużo i często. Jak jesz zmuszasz język do pracy. Ciam ile wlezie.

Ciekawostka.

Po pol roku z Wilsonem doszedłem do wniosku ze na leżąco jest latwiej.
O co chodzi. Ano gdy stoisz pracuje 90 miesni siedząc ok 40 lezac juiz 30. (mniej wiecej ) czaicie ? Nie ? To tak. Miedz ktora sie odklada w waszych mozgach blokuje przeplyw sygnalow elektrycznych. Im wiecej bodzcow tym gorzej sie mowi. Tak wiec wyluzujcie polozcie sie i zobaczycie ze jest prosciej. Tak samo z przelykaniem. Kazdy mowi nie je sie na lezacao Ja do tego zachecam, bo sie dlawie siedzac a lezac nie.

Pozdrawiam Pacjent .Heart

Komentujcie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-07-2013, 06:28 PM
Post: #2
Wink RE: Moj sposób na bełkot.
Zgadzam się z przedmówcą. Ja 3 lata temu tak bełkotałam że najbliższa rodzina mnie nie rozumiała. Po roku ćwiczeń z 5 logopedami z których ostatecznie wybrałam 2 wróciłam do pracy. Na dzień dzisiejszy ludzie którzy mnie pierwszy raz w życiu widzą i odważę się im powiedzieć o moich przejściach śmieją się że ich nabijam w butelkę. Kwestia wytrwałości, samozaparcia i pozytywnych kopniaków od niezastąpionych przyjaciół. Życzę powodzenia. Wink
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | Strona Główna | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS